sobota, 9 czerwca 2018

Brontozaur Bronek


Witam wszystkich serdecznie i zapraszam do przeczytania kolejnej bajki.
Ta powstała na prośbę Oskarka😍.
Co prawda, prosił o historyjkę o tyranozaurze, ale to już było dla mnie zbyt trudne...i bajka jest o roślinożercy😉.
Większość znanych mi dzieci lubi dinozaury, więc mam nadzieję, że polubią także Bronka...
Może kiedyś uda się go "umieścić" w książeczce z super obrazkami.
Jeśli bajka Wam się podoba, liczę na "udostępnienia" na facebooku 😊.
Znalezione obrazy dla zapytania painted brontosaurus shutterstock
 


Brontozaur Bronek

Kiedyś na sawannie, gdzieś daleko w świecie,
Bo to aż w Afryce, może już to wiecie?
Pewnej ciepłej nocy nagle coś zadrżało,
I piękne, wielkie jajo spod ziemi wyjrzało!

Zwierzęta wnet się zbiegły, choć był środek nocy,
Bo myślały, że komuś potrzeba pomocy!
Na strusia popatrzyły, czy to twoje jajo?
Ależ skąd! moje wcale tak nie wyglądają!

Są o wiele mniejsze i nie są zielone!
A to jest w dodatku strasznie zabrudzone!
Całe w piasku i glinie, jak na "moje oko"
Musiało długo leżeć..i bardzo głęboko!

A jajo się poruszyło i tak zatrzeszczało,
Że całe "towarzystwo"uciekać już chciało.
Bo może w środku jest jakaś "poczwara" niemiła...
Ale czekają, ciekawość jednak zwyciężyła!

Może to smok żarłoczny, jak to słychać w bajkach?
E tam..czy wszyscy mamy bać się jajka???
O, już się pokazał, jajo na pół pękło,
I całe "zwierzątkowo" trochę się przelękło.

Bo cóż to za stworzenie? dziwne, daję słowo!
"Pękate", z długą szyją i malutką głową!
Piszczy, bo pewnie głodne, lecz co jeść by chciało?
Wezwijmy sowę, tę mądrą, ktoś szepnął nieśmiało.

Już sowa przyleciała obejrzeć "malucha",
I wnet się uśmiechnęła "od ucha do ucha"
I rzekła, to ciekawe... ( po namysłu chwili )
Lecz dziecko dinozaura przed nami tu "kwili"...

Trudno aż w to uwierzyć, jakby spadł tu z nieba!
Jedno jest pewne, że teraz nakarmić go trzeba!
To mały brontozaur, jest roślinożerny,
I je dużo, możemy mieć kłopot niezmierny... 

Skoro to brontozaur, nazwijmy go Bronkiem;
Patrzcie, jak się ucieszył, już macha ogonkiem!
Zaraz wszystkie zwierzęta zgodnie ustaliły,
Że będą Bronka karmić, maluch był przemiły.

Każde zwierzę rodzicem chciało zostać jego,
Albo bratem czy siostrą, lub chociaż kolegą...
Od razu się zaczęło karmienie małego,
Jadł, rósł i...powoli zmieniał się w DUŻEGO...

                                                           Czy chcecie wiedzieć co było dalej?
                                                           Jeśli tak, to zajrzyjcie tu jutro...
                                                                            ciocia Ela
    
              


 

  

  


     
 
     



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz