Dzisiaj nie mam nic dla dzieci, dorosłych to też pewnie nie rozbawi.
Lato w pełni, a mnie dopadł jakiś splin ( chwilowy, mam nadzieję )😉
Wczoraj rozmawiałam z kimś, kto miewa naprawdę kiepskie nastroje.
I pewnie dlatego przypomniał mi się krótki wiersz, który napisałam dość dawno temu, gdy byłam w tak zwanym "dołku".
Wiem, że nie powinnam "smęcić", z pewnością nie po to zdecydowałam się na tego bloga.
To tylko tak wyjątkowo, ostatecznie przesłanie jest ...prawie optymistyczne...😕
Na szczęście rzadko mam taki nastrój, czego i Wam życzę😊
Nadzieja
Czasem, gdy myślisz, że świat zwariował,
A słuchać chce Cię najwyżej "garstka",
Stań nieruchomo, jakbyś polował
Na szczęście, które masz pić z naparstka...
I kiedy czujesz, sens się wymyka,
A rzeczywistość, jak senna matnia,
Pamiętaj, każde drzwi się zamyka.
"Pani Nadzieja" kroczy ostatnia...
Pozdrawiam wszystkich
i życzę jak najwięcej optymizmu
Ela
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz