Z braku czegoś lepszego, i w oczekiwaniu na jakąś niesamowitą historyjkę, zamieszczam, co mam 😆( sporo słów, a tak naprawdę chodzi o dwa zdania )... 😉
Ale chyba wszyscy jesteśmy do takich proporcji przyzwyczajeni, zwłaszcza Ci z nas, którym zdarza się słuchać niektórych "ważnych" osób ( w telewizji )...
Zapraszam do przeczytania wierszyka o pomidorze i ogórku.
Czerwony i zielony

Raz pan pomidor, "książę potasu",
Chciał odpocząć od hałasu.
Wyturlał się ze straganu,
Rano, bez żadnego planu...😕
Miał dość warzywnego harmideru,
Krzyków na straganie, szczególnie selerów!
Chciałby gdzieś w ciszy odpocząć,
Bo wszędzie głośno😨, i co tu począć?
A słońce bardzo mocno grzało,
I ukryć gdzieś by się zdało...
Las zobaczył nieopodal,
Super! To będzie przygoda!😆
"Bo ja pięknie już dojrzałem,
Słońce co dzień oglądałem;😎
Chętnie w cieniu spocznę teraz,
Więc do lasu się wybieram".
Każde dziecko w lesie było,
I wie, jak bardzo jest miło;
Drzewa szumią, ptaki słychać,
I tak przyjemnie oddychać,😍
Bo zapachów cudnych wokół
Mnóstwo ( w każdej porze roku )!
Pomidor też się zachwycił.
Własną gałązką krzewu się chwycił,
I huśtał się tak, zachwycony !
Wokół zielono, a on... czerwony!🍅😉
Nagle usłyszał, że ktoś go woła,
Więc zaskoczony zerknął dokoła...
"Kto tu zna język ogrodowy ?
Przecież nie sosny, ani nie sowy!
Pokaż się zaraz i mów, ktoś taki,
Bo nie chce mi się zaglądać w krzaki!"
Na to zza drzewa ktoś podłużny wyjrzał.
Pomidor bacznie mu się przyjrzał;
Zielony, długi i wszyscy go znają!
I z kanapką lub w mizerii chętnie zajadają.
"No nie! To ogórek! Co TEN tutaj robi???
On przecież ma grządkę lub straganik zdobić!"
A cóż ogórek ? Też miał dość hałasu,
I, jak pomidor, też przyszedł do lasu😕.
Spotkały się tak warzywa w miejscu nietypowym,
Chociaż, by im to nigdy nie przyszło do głowy...
Choćbyś się więc na księżyc wybierał, kolego,
I tak możesz się natknąć... ooo😲, na znajomego!😉
Pozdrawia Was ciocia Ela😍
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz