niedziela, 3 czerwca 2018

Być kotem...

Witam tym razem dorosłych
    My, dorośli, też czasem lubimy posłuchać "bajek"...
         To taki "przerywnik" między historyjkami dla dzieci...
             Może nie tylko mi przychodzą do głowy takie przemyślenia ?..


http://www.catcaresociety.org/blog/2015-tails-of-the-painted-cats-flat-cat-paintings

      Być kotem...

Ciekawe, czy dobrze być kotem ?
I chodzić swoimi swoimi ścieżkami...
Nie być dla innych kłopotem,
Uganiać się za "myszkami"...

Mieć ogon wspaniały
I błyszczące futro...
Czasem się "byczyć" dzień cały,
Nie martwić się o jutro!

Wygrzewać się na słońcu,
Kiedy przyjdzie ochota!
Wszystko mieć w ... nosie w końcu!
( Bo stresy to głupota ! )

Pomruczeć trochę z rozkoszą,
Pomiauczeć na cały głos!
Być pewnym, że "michę" przynoszą,
Nie troszczyć się o "trzos"!

Być czujnym, tak od niechcenia...
Skradać się, jak Apacze.
Nie mówić do widzenia,
Najwyżej mruczeć inaczej...

Ostrzyć czasem pazury
O coś, co się "nadaje";
Podziwiać nieraz chmury,
Nigdy nie jeździć tramwajem.

"Łasić" się tylko do tego,
Kto na to zasługuje...
Nie rozpaczać dlatego,
Że, "to" czy "to" nie skutkuje...

Być może łatwiej być kotem?
Myśl taka nachodzi mnie  z wiekiem...
I choć to sporym kłopotem,
Próbuję być człowiekiem...😉



                                                                           Pozdrawiam
Ela
                                                                        


2 komentarze: