Witam wszystkie dzieci i dorosłych w ten upalny dzień.
Susza wszędzie, zagrożenie pożarowe wzrasta...
Dzisiaj chciałabym wobec tego przedstawić wierszyk o strażakach, napisany jakiś czas temu dla sympatycznego Wiktorka ( pozdrawiam Cię serdecznie; czy w dalszym ciągu chciałbyś być strażakiem? 😉)
Być strażakiem
Któż nie chciałby być strażakiem...
Mały Wiki o tym śnił.
Wozem strażackim, "czerwonym rumakiem",
Mknąć na akcję, ile sił!
Gdzieś tam ogień się zapalił,
Już strażacy o tym wiedzą!
Żaden nigdy "nie nawalił",
W dwie minuty w wozie siedzą.
Każdy silny i odważny,
I gotowy w dzień i w nocy.
Dla każdego z nich jest ważny
Ktoś, kto czeka ich pomocy.
I nie dziwi już nikogo,
Że to Wiktora marzenie.
A jeśli pójdzie tą drogą,
Niech już się boją płomienie!
Pozdrowienia od cioci Eli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz