Upał nieco zelżał, człowiek powinien lepiej się poczuć...
A mnie znowu dopadł jakiś mały smutek...😦
Może dlatego, że właśnie odjechali goście, którzy dostarczali wiele radosnej energii...
Chciałam się podzielić z dorosłymi czytelnikami moimi, może nie końca jasnymi, przemyśleniami.
Wiersz powstał dość dawno temu, a pytania wciąż bez odpowiedzi...😕
Następnym razem postaram się zamieścić bajkę dla dzieci 😍.
Pytania, pytania...
Czy każdy kiedyś był kaczątkiem,
Które by mogło stać się łabędziem?
Czy, jeśli coś było początkiem,
To nieuchronnie końcem będzie?
Czy wpływ na siebie mają fakty
Dziwne, pomyślne i fatalne?
Może to tylko artefakty,
Raz senne, a raz realne...
Kto nas osadził w rzeczywistości,
Którą w "ciut części" da się zrozumieć?...
Tu obowiązki😩, a tam radości😆
Wystarczy "zbalansować" umieć! 😈
Pozdrawiam,
Ela
Ps. Wprowadziłam drobną korektę na końcu, bo dzisiaj (16 sierpnia😉) trochę inaczej na wszystko patrzę 😎...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz