Zapraszam Was dzisiaj na pierwszą część bajki, której bohaterem jest ktoś bardzo wyjątkowy...
Dziwny konik
Niby podobny do innych koni...
Miał długi ogon, wspaniałą grzywę,
Cztery kopytka, całkiem prawdziwe!
A jednak konik nie był typowy.
Miał mały rożek pośrodku głowy...
Rożek był piękny, złoty, błyszczący,
Lecz dla rodziców niepokojący!
Postanowili z maluchem iść do lekarza,
Bo rożek trochę ich przerażał!
Przygotowali więc synka do wyprawy,
Do mądrego doktora, by rozwiał obawy.
Doktor obejrzał konika z każdej strony bacznie,
A rodzice czekali, kiedy mówić zacznie.
Potem popatrzył na nich, wcale nie zmartwiony.
Cudowne dziecko, jestem nim szczerze zachwycony!
Nic więcej nie wymyślę, choćby przez dzień cały,
Ponad to, że okaz jednorożca mamy tu wspaniały!
Doktor nie dostrzegał w rożku niebezpieczeństwa;
Pożegnał się, gratulując rodzicom maleństwa .
No cóż, myślą rodzice, wszystko jest w porządku!
Spokojni, pomożemy świat poznać naszemu dzieciątku.
A mały konik rósł, tak, jak inne dzieci.
Urósł mu także rożek, coraz piękniej świecił...
Niedługo zapraszam na dalszy ciąg historii...
Pozdrawiam,
ciocia Ela
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz