Mam dla Was dzisiaj bajkę o kapryśnej zebrze.
Napisałam ją wczoraj w drodze do Łeby...😉
Jestem już nad Bałtykiem😊, chłodno, może jeszcze coś wymyślę...
Serdecznie zapraszam i życzę przyjemnego czytania😍.
Kapryśna Zebra
Pewna zebra czarno-biała,
Całkiem gładka być wolała.
Wzorek na ciele jej nie cieszył;
"Nie chcę być, jak przejście dla pieszych!"😣
Z zazdrością patrzyła na konie,
O gładkiej sierści i pięknym ogonie.
Szczególnie podziwiała kasztanka,
Każdego dnia, od poranka.😍
On tak lśnił na brązowo,
"Cudowny kolor, daję słowo!"
Z drugiej zaś strony kasztanek,
Tak samo spędzał poranek...
Podziwiał zebry umaszczenie:
"Cóż to za piękne stworzenie!"😍
Poprosił więc o przysługę małpkę,
By zdobyła białą farbkę,
I w paski go pomalowała!
Takie piękne, jak zebra miała.
"Teraz pójdę w odwiedziny,
W sam raz na zebry urodziny!🎁
Jeśli również będę w paski,
Może wkradnę się w jej łaski..."
A i zebra myślała dzień cały,
Aż wpadła na pomysł wspaniały!😆
Czy wiecie, co wymyśliła?
Cała się w farbie zanurzyła!
Żeby ukryć swoje paski,
I wkraść się w kasztanka łaski😉.
"Czy teraz spodobam się kasztankowi?"
Nasza zebra wciąż się głowi...
A tu już goście idą na urodziny!
Ale mają dziwne miny...😨
Czy to zebra? Czy nie ona?😲
Gładka od głowy do ogona!
Wszystkie zebry wszak na świecie
Mają paski! Przecież wiecie!😊
Dumna zebra gości wita,
I o kasztanka wszystkich pyta.
Nagle ktoś cały w paski nadchodzi...(?)
Zdziwiona zebra do gościa podchodzi...
Oczy kasztanka, lecz reszta inna;😲
Chyba nie wyszła sztuczka dziecinna😕
Patrzą na siebie: kasztan i zebra;
Aż nagle deszcz lunął, "jak z cebra"!
Farba spłynęła, zebra znów w paski!
I po co komu te "wynalazki"?
Kasztan już gładki, cały brązowy,
I do zabawy z zebrą gotowy!🐎
Wreszcie uwierzyły zwierzątka oba,
Że każde może się podobać!
No i zaprzeczyć temu jest trudno,
Bez "różnych różnic" byłoby nudno!!!😍
Uściski od cioci Eli😘
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz